Posty

Część 22.

Przez kilka kolejnych dni w rozmowach z Sylwią Maja unikała tematu Pawła jak tylko mogła. O ich spotkaniu rozmawiały tylko jeden raz w 'Oazie', kiedy dziewczyna przyszła zapłakana. Później powtarzała już tylko, że załatwiła to co miała załatwić i zamknęła tym tamten temat na zawsze. Sama jednak nie potrafiła zupełnie przestać o tym myśleć. Przecież nie można od tak po prostu przestać kochać, zapomnieć. - Szukasz pracy? - Sylwia podniosła na nią wzrok, dostrzegając kilka zakreślonych ogłoszeń w gazecie leżącej na stole. - Muszę coś robić. - Stwierdziła zalewając kawę i stawiając kubki na stole. - Tylko... co ja potrafię? Studia przerwałam, a pracowałam tylko w 'Oazie'. Nigdzie mnie nie przyjmą. - A studia? Nie chcesz wrócić? - Uniosła wyżej brwi. - Przez najbliższe dwa lata nie mogę.. - Odpowiedziała, upijając łyka. - Majka nie przesadzasz trochę? - Spojrzała na nią uważnie. - Przecież masz takie samo prawo do studiowania jak i Paweł. - Nie mam zamiaru wchodzić mu w dr...

Część 21.

*** Dwa tygodnie później. Sylwia uparcie starała się zająć czymś Majkę, wyciągała na spacery, zakupy. Chociaż Chojnacka nadal unikała tematu Australii i Pawła, to w końcu zaczęła znowu stawać na nogi. - Cześć. - Uśmiechnęła się do Okońskiej, muskając jej policzek i zdejmując ciemne okulary. - Cześć Mała. Jak się czujesz? - Zapytała, siadając z powrotem na ławce. - Generalnie dobrze... - A... kiedy załatwisz jeszcze jedną ważną sprawę? - Spojrzała na nią, unosząc brwi do góry. - Sylwia to nie jest takie proste.. - Westchnęła, patrząc przed siebie. - Wiem, ale.. jak będziesz zwlekać będzie tylko gorzej... Paweł już nic nie mówi, ale widzę, że ciągle myśli o tym wszystkim, o łańcuszku... Majka przecież on wie, że wróciłaś. - Sylwia proszę Cię! Nie chcę tego słuchać.. - Pokręciła głową. - Tylko ja już nie mogę patrzeć jak się oboje męczycie. Spotkaj się z nim, porozmawiajcie, wyjaśnijcie sobie wszystko. Sama mówiłaś.. - Mówiłam. - Przerwała jej, przytakują. - Ale ja nie jestem gotowa, że...

Cześć 20.

W ciągu kolejnych dni kilka razy widziała się z Sylwią. Spotkania z przyjaciółką wyraźnie jej pomagały. Trochę częściej się uśmiechała, coraz lepiej czuła się też w Warszawie. Chociaż starała się ukrywać przed dziewczyną, że gdzieś w środku nadal czuje obawę, że wszystko wróci. Nie powiedziała jej też, że do kraju wróciła sama... - Cześć! Co robisz? - Okońska zapytała od razu, kiedy Majka odebrała telefon. - Nic? - W takim razie wpadnę do Ciebie za jakąś godzinkę. Mam dzisiaj wolne. - Tylko... - Zaczęła niepewnie. - Tylko? - Bo widzisz... ja nie wróciłam do domu. Mecenas wynajął mi mieszkanie. - Co? - Jakby nie zrozumiała w ogóle o czym do niej mówi. - Dlaczego? Dlaczego mi nie powiedziałaś? - Chyba nie chciałam o tym rozmawiać.. To przyjdziesz? - Mała... Dobra później pogadamy. - Chciała jeszcze coś powiedzieć, ale ostatecznie zrezygnowała. - Powiedz tylko gdzie masz to mieszkanie. Maja podała przyjaciółce dokładny adres, wyjaśniła jak trafić i po odłożeniu słuchawki rozejrzała s...

Część 19.

Wieczorem, w nocy próbowała sobie wszystko ułożyć. Jednak teraz, kiedy do spotkania z Sylwią zostały zaledwie dwie godziny kompletnie nie potrafiła zebrać myśli. Bała się co może usłyszeć w odpowiedzi. Czas dłużył jej się niemiłosiernie. Chodziła po mieszkaniu, co chwilę spoglądając na zegar. W końcu kiedy wskazówki wskazywały 13, sięgnęła po torebkę, ciemne okulary i wyszła z mieszkania. Do parku dotarła długo przed czasem. Spacerowała alejkami próbując się uspokoić. Kiedy po dłuższej chwili spojrzała na wyświetlacz komórki było kilka minut przed 14. Zdejmując okulary rozejrzała się po parku. Kawałek dalej na ławce obok oczka wodnego dostrzegła znajomą postać. Sylwia również rozglądała się w okół, aż w końcu ich spojrzenia się spotkały. Teraz nie miała już odwrotu. Powoli podeszła do dziewczyny, zatrzymując się obok ławki. - Majka... - Wstała robiąc kilka kroków w jej stronę. - Sylwia.. przepraszam. - Wyszeptała, czując jak do oczu napływają jej łzy. - ... - Bez słowa, przytuliła ...

Część 18.

Krótko, aż sama się zdziwiłam. Kiedy tylko obudziła się kolejnego ranka, od razu przypomniała sobie o łańcuszku. Od jakiegoś czasu ciągle myślała, że chciałaby z kimś porozmawiać, podzielić się tym wszystkim co na nią spadało, co ją bolało... Była taka jedna osoba, tylko czy to naprawdę był dobry pomysł? Bała się, że przyjaciółka nie będzie chciała z nią w ogóle rozmawiać, po tym jak przez pół roku nie dawała żadnego znaku życia. Ale z drugiej strony... czuła, że jej potrzebuje i przez cały ten czas tęskniła za nią. Może jeśli to była prawdziwa przyjaźń Sylwia jej wybaczy? Wstała po dłuższej chwili, przechodząc do kuchni. Związała włosy w kucyk i nalała do kubka kawy. Siadając przy stole sięgnęła po telefon. Wybrała 'utwórz nową wiadomość' i zapatrzyła się w okno. Miała pustkę w głowie. Miała tak poprostu napisać, że chce się spotkać, porozmawiać? W końcu wystukała: "Jestm w Warszawie, możemy porozmawiać? Jutro o 14 w parku przy Kościuszki? Jeśli nie przyjdziesz zr...

Część 17.

Niewiele ponad godzinę później Maja dotarła do mieszkania. Odłożyła torebkę, zdjęła ciemne okulary i przeszła do kuchni. Już po chwili siedziała przy stole z kubkiem herbaty w dłoniach. Nadaj nie potrafiła się uspokoić. Wydawało jej się, że kiedy w końcu odważy się wyjść z domu, zajmie się czymś, będzie łatwiej; tymczasem było zupełnie odwrotnie. Nie umiała przestać myśleć o Australii, o tym co było przed jej wyjazdem. Z jednej strony wiedziała, że brakuje jej odwagi, żeby wyjść do ludzi, odezwać się do kogoś z poprzedniego życia, ale jednocześnie z drugiej zdawała sobie sprawę że jeśli tego nie zrobi i dalej będzie się ukrywać, problem sam nie zniknie. Tak bardzo chciałaby z kimś o tym wszystkim porozmawiać, z kimś kto powiedziałby jej co ma zrobić, albo chociaż przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze. *** - Cześć! - Olka weszła do 'Oazy' podchodząc do baru. - Zobaczcie. - W stronę Sylwii i Pawła wyciągnęła dłoń, na której leżał srebrny łańcuszek. - Leżało praw...

Część 16.

Kiedy tylko się obudziła, jej wzrok od razu padł na zdjęcia rozsypane na podłodze obok łóżka. Podniosła jedno. Wiedziała, że nie powinna do tego wracać. Przecież nic już nie było możliwe, musiała zapomnieć. Jednak mimo to nie umiała oderwać wzroku od ich roześmianych twarzy. Byli tacy szczęśliwi, zakochani; mieli wspólne plany, marzenia.. z których teraz nic nie zostało. Dalej trzymając zdjęcie w dłoni, wtuliła się w poduszkę, nie potrafią zapanować nad łzami cisnącymi jej się oczu. *** Obudził się z potwornym bólem głowy. Powoli usiadł na łóżku, na moment ukrywając twarz w dłoniach i próbując zebrać myśli. Olka, Maja... Stopniowo wracał do niego poprzedni wieczór – sytuacja z Malinowską, wspomnienie Mai, które ciągle tak cholernie bolało i w końcu dwie butelki wina, jedyny alkohol, który miał w domu. Dopiero po dłuższej chwili powoli wstał, potrącając jedną z butelek. Przeszedł do kuchni, gdzie do wysokiej szklanki nalał sobie wody i oparł się plecami o kredens. Wiedział, że mus...