Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2012

Część 15.

Dziwna ta część, nie do końca wyszło tak jak miało wyjść... Kiedy Malinowska obudziła się kolejnego dnia, Pawła nie było już w mieszkaniu. Ziewając przeszła do kuchni, gdzie na stole znalazła talerz z kanapkami, kartkę i klucze. Zduński tłumaczył, że musiał pojechać po towar do hurtowni, a gdyby musiała wyjść przed jego powrotem zostawił jej zapasowe klucze. Wzięła je do ręki, a na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Miała pewien pomysł. *** Chojnacką ze snu wyrwały promienie słońca wpadające do jej nowej sypialni. Niechętnie otworzyła oczy, rozglądając się w okół. Westchnęła, wstając i przechodząc do kuchni. Po chwili usiadła przy stole z kubkiem kawy w dłoniach. Jej wzrok padł na walizkę stojącą pod ścianą. Powinna się tym zająć, rozpakować wszystko, ale nie miała na to ani siły, ani ochoty. Przez cały dzień snuła się po mieszkaniu z kąta w kąt, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. W głowie miała ciągle tylko jedną myśl – co dalej? Dochodziła 19 kiedy rozległ się dzwo...

Część 14.

Dochodziła 19 kiedy Maja wraz z panem Janem znalazła się przed lotniskiem, czekając na taksówkę. Przymknęła oczy, biorąc głęboki wdech. Była w Polsce, w Warszawie. Po 7 miesiącach wracała do domu. Przez cały pobyt za granicą marzyła o tej chwili, że w końcu razem z mamą będą mogły wrócić do kraju i wszystko powoli będzie się układać. Tymczasem była tutaj zupełnie sama, a za kilkanaście minut miała znaleźć się w nowym, obcym mieszkaniu. Jednak wolała to niż powrót do domu, z którym wiązało się tak wiele wspomnień. Stopniowo w jej oczach zbierało się coraz więcej łez, które w końcu wydostały się na policzki. - Taksówka już jest. - Mecenas wyrwał ją z zamyślenia, wskazując samochód, który zatrzymał się tóż obok, i zabierając walizki. *** - Dasz sobie radę? - Mecenas spojrzał na Maję, kiedy właściciel już wyszedł. - Tak.. - Przytaknęła bez przekonania. - Gdybyś czegoś potrzebowała, możesz dzwonić. Jutro przywiozę Twoje rzeczy, które zostały w domu. - Dziękuję. Kiedy w końcu zam...

Część 13.

Przez kilka kolejnym dni zachowanie Majki niewiele się zmieniło. Ciągle nie potrafiła pogodzić się z tym co się stało. Szymon starał się z nią rozmawiać, próbował ją czymś zająć, ale najczęściej zbywała go milczeniem. Teraz potrzebowała kogoś kto wiedziałby jak do niej dotrzeć, jak się nią zająć w tej sytuacji. Tego dnia odwiedził ją Mecenas. Miał dla niej pewną propozycję. - Jak się czujesz? - Zapytał siadając w fotelu. - ... - wzruszyła ramionami. - Za kilka dni wracam do kraju.. Maju myślałaś, żeby też wrócić do Polski? - ... - spojrzała na niego po raz pierwszy od kąd wszedł do mieszkania. - Wydaje mi się, że tam byłoby Ci łatwiej się odnaleźć, zacząć od nowa... - ... - Zawsze bardzo chciałaś wrócić. - Ale teraz... wszystko się zmieniło... - podniosła na niego załzawione spojrzenie, odzywając się drżącym głosem. - Mogłabyś wrócić na studia, może znaleźć pracę.. Na pewno masz przyjaciół, znajomych, do których mogłabyś się odezwać. - Nie mam. - Pokręciła głową - Za...