Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2012

Część 12.

Część już jakiś czas jest, ale jakoś się nie dodała ;D Tydzień później. - I co, nie żałujesz, że ze mną pojechałaś? - Paweł zapytał, kiedy spacerowali w sadzie. - Nie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo odpoczęłam. Naprawdę. Dziękuję. - Musnęła jego policzek, uśmiechając się szeroko. - Cieszę się. Musisz jeszcze kiedyś ze mną pojechać. Jest kilka fajnych miejsc, których jeszcze nie widziałaś. - Mamy jeszcze dwie godziny.. - Ola spojrzała na zegarek. - Mówisz? To chodź! - złapał ją za rękę i zaczął biec, pociągając ją za sobą. *** Siedziała przy kuchennym stole z pustym wzrokiem utkwionym w szybie okna. Mogła tak siedzieć całymi godzinami. Od dawna już nie płakała. Nie potrafiła, nie miała już na to siły. - Maju... - Mecenas stanął obok niej – znowu nic nie zjadłaś... - spojrzał na nietknięte kanapki leżące przed nią. - Tak nie można... - Nie chcę.. - Odezwała się cicho. - Chodźmy. - Wstała, wychodząc z kuchni i zakładając płaszcz. Tego dnia miał się odbyć ...

Część 11.

Dochodziła 21. Podeszła do okna, nerwowo spoglądając na telefon. Na zewnątrz już dawno zrobiło się ciemno, a ona ciągle nie miała żadnych wiadomości. Przecież matka obiecała jej, że zaraz zadzwoni, odezwie się.. Doskonale zdawała sobie sprawa jak Maja się boi o nią, a tymczasem telefon milczał. Próbowała dzwonić zarówno do Bożeny, jak i Szymon i mecenasa, ale nikt nie odebrał. W głowie zaczęły jej się zbierać same czarne myśli. Nie potrafiła skupić się na niczym innym. W końcu po upływie kilkudziesięciu długich minut, rozległ się dzwonek do drzwi. Natychmiast podbiegła, otwierając, jednak zaraz zatrzymała się w pół ruchu, wpatrując się w strojący za progiem mężczyzn. - Szymon? - odezwała się drżącym głosem, patrząc na chłopaka. - Wejdźmy.. - Mecenas otworzył szerzej drzwi, kładąc jej dłoń na plecach. - Chodź usiądziemy.. - Skinął w stronę kuchni. - Coś się stało? Tak? - Jej oczy mimo woli zaszły łzami. Tak strasznie się tego bała. - Usiądź.. - Pan Jan wskazał jej krzesło, siada...